PricingCompany

Gdzie jest haczyk?

Mike Newbon

Mike Newbon

@mikenewbon

30 maja 26

Ludzie wciąż trafiają na naszą stronę z cennikiem w poszukiwaniu kruczka. Rozumiem to. Kiedy ktoś oferuje ci coś za darmo, bez reklam, bez zbierania danych, bez dosprzedaży, naturalną reakcją jest przyjrzeć się temu podejrzliwie. Gdzie jest prawdziwy koszt? Czym właściwie płacisz?

Słuszne pytanie. Więc oto odpowiedź.

Ile naprawdę kosztuje nas darmowe konto

Darmowe konto lovd to 500 MB miejsca. Jego hosting kosztuje nas mniej niż €0,10 miesięcznie. Grosze, w zasadzie.

Oryginalne zdjęcia trzymamy w cold storage: tanio, wolno, idealnie do plików, które rzadko pobierasz ponownie. Widoki osi czasu i mapy nigdy nie ściągają pełnego oryginału. Serwują warianty mipmap i wirtualizowane miniatury, dopasowane do ekranu, na który faktycznie patrzysz. Więc kiedy otwierasz aplikację, ładujesz coś maleńkiego, co pojawia się natychmiast i kosztuje nas prawie nic. Jest jeszcze więcej optymalizacji, których jeszcze nie wdrożyłem.

Nawet przy tysiącach darmowych użytkowników rachunek ledwo daje o sobie znać.

Tu wchodzą plany płatne

Plany Personal i Family działają z marżą około 60%. Ta marża pokrywa wszystko, czego nie pokrywa storage: domenę, infrastrukturę buildów, usługę pocztową, która wysyła twoje zaproszenia, bazę danych, w której mieszczą się twoje drzewa rodzinne, śledzenie błędów, a w końcu pensję, żebym mógł budować to dalej na pełen etat.

Ta sama marża dotuje też darmowe konta. Jeden płacący subskrybent pokrywa wielu darmowych użytkowników. Ci, których stać, płacą uczciwą cenę, a to opłaca tych, których nie stać, którzy jeszcze nie są pewni, albo po prostu chcą wrzucić garść zdjęć do albumu swojego wnuka.

Jeden element, który może się zmienić

Uwielbiam Mapbox. Płynne przesuwanie po wakacjach, sposób, w jaki podróż potrafi rozegrać się na globusie, oświetlenie terenu przy odpowiednim przybliżeniu: to wszystko Mapbox. Wierność jest przepiękna, funkcje sięgają głęboko, a zespół wyraźnie włożył lata wyczucia w tworzenie map, które wyglądają jak mapy.

Staraj się nie odświeżać zbyt wiele razy; każde załadowanie to kilka groszy więcej na rachunku za Mapbox.

Ich cennik skaluje się jednak wraz z użyciem. Jeśli lovd urośnie tak, jak mam nadzieję, ta pozycja na rachunku może zacząć dawać w kość. Jeśli ten dzień nadejdzie, darmowe konta być może przejdą na mapę open source dla niektórych widoków, podczas gdy plany płatne zachowają pełne doświadczenie Mapbox. Wolę zasygnalizować to teraz, niż zaskoczyć kogokolwiek później.

Wersja szczera

Samotny założyciel w Amsterdamie potrafi utrzymać lovd dla tysięcy darmowych użytkowników za mniej niż koszt avocado toast i kawy miesięcznie. A nie mówiłem, dziadki?

Możemy działać tak latami. Darmowy plan to nie przynęta. Nie ma presji od Series A, żeby przykręcać śrubę, nie ma inwestorów czekających na moment, w którym zaczniemy zarabiać na twoich danych. Zostań na darmowym na zawsze, jeśli ci to pasuje. Przejdź na wyższy plan, gdy potrzebujesz miejsca, i właśnie tak pomagasz nam pomóc wszystkim innym.

I tyle. To jest ten haczyk.

Mike

Twoje wspomnienia zasluguja na wlasciwy dom. Bez reklam. Bez zbierania danych. Bez trenowania AI na twoich zdjeciach.

Na zawsze darmowe, bez karty kredytowej
Nieograniczone kolekcje, notatki i wydarzenia
Zapros kogokolwiek do ogladania lub dodawania wspomnien